1 czerwca

1 czerwca

1 czerwca 1769 r. w Grodkowie na Śląsku Opolskim urodził się bohater dzisiejszej kartki z kalendarza, Józef Elsner. Pisaliśmy już nieco o nim z okazji jednej z rocznic jego śmierci, zatem też zainteresowanych jego biografią P.T. czytelników odsyłamy do tamtej kartki z kalendarza, a to dlatego, że chcielibyśmy opowiedzieć o tym jak czasem ciężko wytropić ślady sławnych ludzi w "terenie".

Z informacji biograficznych przytoczymy tylko tylko, że ten z pochodzenia etniczny Niemiec, działający początkowo we Wrocławiu z polską kulturą związał się nieco przez przypadek, mianowicie na pewnym etapie swojego życia kierował razem z Wojciechem Bogusławskim niemieckim teatrem we Lwowie. Kontakt z Bogusławskim zaowocował przenosinami do Warszawy, gdzie Elsner dał się poznać jako pedagog (jego najsłynniejszym uczniem był oczywiście Fryderyk Chopin), kierownik opery w Teatrze Narodowym oraz badacz folkloru muzycznego.

Dzisiaj jednak chcielibyśmy się skupić na tym co stało się w roku 1830, kiedy to już znany i szanowany nauczyciel muzyki warszawski konserwatoriach, działacz wielu towarzystw wydzierżawił od rządu podwarszawski majątek który po jakimś czasie wykupił. Majątek ów od jego nazwiska nazwano Elsnerowem. Dzisiaj miejsce noszące tę nazwę kojarzy się warszawiakom z dzielnic innych niż Targówek z prawdziwym "dzikim wschodem" (optymistycznie oczywiście zakładające, że ktoś w ogóle kojarzy to miejsce): końcowym, włożonym trylinką przystankiem autobusu 170, nieutwardzonymi ulicami, ogródkami działkowymi, opuszczonymi bocznicami kolejowymi i niszczejącą przepompownią paliwa (ewentualnie nowootwartym Zalewem Bardowskiego).

Tymczasem właściwy ośrodek majątku Józefa Elsnera znajdował się nieco bardziej na zachód, pod drugiej stronie linii kolejowej. Tam właśnie Elsner spędził drugą połowę swojego życia, tutaj zmarła jego żona oraz on sam (w 1854 r.) Kilkadziesiąt lat po jego śmierci spadkobiercy sprzedali folwark oraz przenieśli się do miasta (w XIX i do okresu powojennego wyjazd "do miasta" z tamtych okolic był prawdziwą wyprawą obliczoną często na cały dzień).

Majątek musiał być niezbyt dochodowy dla nowych właścicieli skoro podlegał systematycznej parcelacji i przekształceniom do tego stopnia, że nie do końca jesteśmy w stanie ustalić gdzie znajdował się główny ośrodek dóbr z dworem (prawdopodobnie dość skromnym) Józefa Elsnera. Z pomocą przychodzą nam co prawda stare mapy i zdjęcia lotnicze z okresu kampanii wrześniowej (gdzie wprawne oczy dostrzegą zarysy ruin), które pozwalają wskazać, że tzw. "kolonia Elsnera" leżała mniej więcej w okolicy dzisiejszych ulic Nefrytowej, Ametystowej i Tarnogórskiej. Jako, że będące zagłębiem zabudowy jednorodzinnej oraz nieutwardzonych dróg Zacisze cierpi, w porównaniu do reszty miasta, na brak miejsc pamięci, władze Targówka skwapliwie to wykorzystały i roku 2010 r. ustawiły na trawniku przy ulicy Nefrytowej pomnik autorstwa Marka Moderau upamiętniający fakt związków Józefa Elsnera z tą okolicą. I zdjęcie tego pomnika, ze zbiorów autora dzisiejszej kartki z kalendarza przedstawiamy.