3 lipca. Rocznica urodzin Tylmana van Gameren

3 lipca. Rocznica urodzin Tylmana van Gameren

Obchodzimy dziś 385. rocznicę urodzin Tylmana z Gameren, być może najwybitniejszego architekta warszawskiego baroku. By oddać wszystkie jego zasługi dla polskiej sztuki i naszego miasta, trzeba by miejsca znacznie obszerniejszego niż nasza kartka z kalendarza. Skupimy się więc dziś na jego młodości.

Tylman (wł. Tielman Jacobsz. van Gameren) urodził się 3 lipca 1632 roku w Utrechcie w rodzinie zamożnego rzemieślnika. Studiował na uniwersytecie w Lejdzie, gdzie tajniki architektury zgłębiał pod okiem wrocławianina Nikolausa Goldmanna, terminował zaś u Jacoba van Campena, jednego z najwybitnieszych architektów niderlandzkich epoki. Dość powiedzieć, że w tym czasie wznosił on amsterdamski ratusz, dzisiejszy pałac królewski.

Ówczesnym obyczajem, na początku lat 50. młody Tylman udał się na tour po Europie. Odwiedził Niemcy, Francję i Włochy. W tych ostatnich szczególnie dużo czasu spędził w Wenecji, gdzie miał okazję zapoznać się z twórczością Palladia i innych wybitnych architektów tego regionu; być może poznał tam samego Baldassara Longhenę, którego wpływ da się dostrzec w twórczości Tylmana.

Do Polski Tylman przyjeżdżał więc jako artysta ukształtowany i wszechstronnie wykształcony. W księgozbiorze, jaki skompletował, były dzieła w wielu językach i z szerokiego zakresu wiedzy: prócz architektury, teorii sztuki i inżynierii, były tam prace z literatury, filozofii, geografii, historii i matematyki.

Pojawienie się Tylmana w Polsce zawdzięczamy rodowi Lubomirskich. To na dwór Jerzego Sebastiana sprowadził niespełna trzydziestoletniego architekta syn magnata, Stanisław Herakliusz. Obaj ruszyli na podróż po Włoszech, tym razem głównie do Rzymu, gdzie mieli studiować sztukę baroku. Podróż przerwała śmierć Jerzego Sebastiana; Tylman powrócił do Polski i zaprojektował swoje pierwsze bodaj polskie dzieło, epitafium zmarłego magnata do kościoła Karmelitów w Wiśniczu. 

Wspomnimy również, że nasz dzisiejszy bohater zaznał też wojaczki, był wszakże i wykształconym inżynierem. Brał udział w kampanii bracławskiej pod Janem Sobieskim. I to właśnie zasługi wojenne były formalnym powodem nobilitacji Tylmana, najpierw jako kawalera Złotej Ostrogi z rąk Sobieskiego już jako króla, potwierdzonej później i podniesionej do pełnoprawnego polskiego szlachectwa przez sejm.

Ilustracja za sztuka-architektury.pl - przypuszczalny autoportret Tylmana z jego notatnika z 1667 roku.