6 lipca. Rocznica śmierci Władysława Szpilmana

6 lipca. Rocznica śmierci Władysława Szpilmana

6 lipca 2000 roku w Warszawie zmarł wybitny kompozytor i pianista Władysław Szpilman.

Postać tego artysty znamy głównie z filmu „Pianista”, który został wyreżyserowany przez Romana Polańskiego w 2002 r. Film powstał w oparciu o autobiografię artysty, której to historia i problemy związane z jej wydaniem zasługują na osobny artykuł. Przypomnijmy sobie dzisiaj sylwetkę jednego z najciekawszych artystów polskich XX wieku, osadzonego w tak nieżyczliwych mu czasach.

Władysław Szpilman urodził się w żydowskiej rodzinie w Sosnowcu 5 grudnia 1911 roku. Już jako młody chłopiec wyróżniał się talentem muzycznym, co akurat w jego rodzinie nie było niczym nadzwyczajnym. Ukończył Konserwatorium Muzyczne im. Fryderyka Chopina w Warszawie i uzyskał stypendium w Berlinie w roku 1931. Kiedy dwa lata później, po pożarze Reichstagu, nastroje antyżydowskie w Niemczech przybrały na sile, młody Szpilman postanowił powrócić do ojczyzny. Kariera młodego pianisty rozwijała się bardzo dynamicznie. W roku 1934 nawiązał współpracę z popularnym amerykańskim skrzypkiem polskiego pochodzenia Bronisławem Gimplem, a rok później otrzymał już etat pianisty w Polskim Radiu. W tym czasie powstają pierwsze szlagiery artysty takie jak „Nie ma szczęścia bez miłości” czy „Kiedy kochasz się w dziewczynie”. Sam artysta wspomina jak w 1937 roku za muzykę do filmu Wrzos otrzymał 3000zł, dla młodego chłopaka była to niebagatelna suma na owe czasy. W roku 1939 jeszcze komponuje muzykę do filmu Doktor Murek i prowadzi swoją audycję radiową, czym zdobywa znaczną popularność.

We wrześniu 1939 roku, kiedy prowadzi swoją audycję, w ostrzeliwanej przez hitlerowców Warszawie rozbrzmiewa „Barkarola” Chopina, „Ballada” oraz „Polonez es-dur”. Pocisk artyleryjski uderza w warszawską elektrownię, a polska rozgłośnia radiowa ma ucichnąć na sześć lat. Po wojnie pierwsza audycja Polskiego Radia w Warszawie/Raszynie ma się rozpocząć od tych samych utworów Chopina, granych przez tego samego Władysława Szpilmana. Wychodząc z założenia, iż film Pianista wszyscy znamy, oszczędźmy streszczania jego fabuły. Artysta do końca życia nie pogodził się z faktem, że tragicznego 22 lipca 1942 jego brat, siostra i reszta rodziny zostali wywiezieni do Treblinki, a on ocalał. Stało się to tylko dzięki temu, że został rozpoznany przez funkcjonariusza żydowskiej policji, który bywał na jego występach.

Kolejna scena ocalenia z filmu Pianista ma miejsce w budynku przy Alei Niepodległości 223, kiedy zostaje odkryty przez oficera Wehrmachtu. W roku 1950 Szpilman poznaje jego tożsamość i daremnie próbuje pomóc mu wydostać się z niewoli Sowieckiej. Kapitan Wilm Hosenfeld po wojnie umiera w obozie karnym pod Stalingradem w roku 1952. W 2007 roku został on uhonorowany przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2009 izraelski Instytut Yad Vashem nadał Hosenfeldowi tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Po wojnie Władysław Szpilman powraca do pracy jako dyrektor działu muzycznego w Polskim Radiu. Znów gra z Bronisławem Gimplem utwory kameralne aż do 1956 roku. W tym okresie Szpilman skomponował ponad 500 popularnych piosenek, m.in. Trzej przyjaciele z boiska. Znów jest twórcą wielu ścieżek filmowych, musicalów i utworów symfonicznych. Najpopularniejszym i najbardziej rozpoznawanym dźwiękiem skomponowanym przez Władysława Szpilmana jest powstały w 1947 roku sygnał do Polskiej Kroniki Filmowej. Z głównych osiągnięć Szpilmana należy nadmienić reaktywację Związku Polskich Autorów i Kompozytorów, która była możliwa w czasie odwilży po śmierci Stalina. W roku 1961 zorganizował według własnego pomysłu Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie. Od 1945 do 1963 roku był także szefem działu muzyki rozrywkowej Polskiego Radia. W 1963 stworzył Kwintet Warszawski, zapraszając do współpracy m.in. Bronisława Gimpla. Do roku 1986 roku jego trupa dała ponad 2000 koncertów na całym świecie.

W 1954 r. Władysław Szpilman został odznaczony Krzyżem Kawalerskim, a w 1999 r. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł siedemnaście lat temu, pochowany został na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Zdjęcie za culture.pl