12 lipca. Rocznica elekcji Stanisława Leszczyńskiego

12 lipca. Rocznica elekcji Stanisława Leszczyńskiego

12 lipca 1704 r. odbyła się dziewiąta w historii i wyjątkowa pod wieloma względami wolna elekcja polskiego króla oraz wielkiego księcia litewskiego, która przyniosła koronę wojewodzie poznańskiemu Stanisławowi Leszczyńskiemu.

Elekcja Leszczyńskiego była wydarzeniem precedensowym. Po pierwsze, w kraju cały czas trwała wojna domowa, zaś większość jego terytorium znajdowała się pod okupacją szwedzką. Zawiązana w połowie 1703 r. pod auspicjami Stanisława Leszczyńskiego konfederacja wielkopolska stała w jawnej opozycji wobec króla Augusta II. W lutym 1704 konfederacja wielkopolska zmieniła się w konfederację generalną nazwaną warszawską ogłaszając detronizację Augusta II. Na nie do końca legalnie opróżniony tron należało powołać nowego monarchę, który byłby z kolei posłuszny królowi Szwecji Karolowi XII, faktycznemu władcy większości ziem polskich. Po drugie w żadnym zakresie nie można uznać, iż elekcja Leszczyńskiego była wolna, gdyż jej wynik był z góry przesądzony.

W zjeździe elekcyjnym, który rozpoczął się 19 czerwca 1704 r. uczestniczyli posłowie wszystkich województw i ziem prowincji wielkopolskiej. Nie ma pewności czy przybyli deputaci ziemi nurskiej. Z Małopolski byli obecni jedynie posłowie województwa podlaskiego, zaś z Litwy… kilku Sapiehów i dwóch posłów wileńskich. Uczestnicy elekcji nie reprezentowali z pewnością przekonań wszystkich współobywateli swych województw i ziem. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że byli przedstawicielami mniejszości w swych ziemiach, gdyż szlachta z północno-wschodniego Mazowsza aktywnie prowadziła walkę ze Szwedami, atakując z sukcesami ich garnizony. Zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa zakłócenia jego planów, Karol XII rozlokował na Mazowszu dodatkowe oddziały, a dowódcy otrzymali rozkaz zapobieżenia wszelkim działaniom przeciw elekcji. Pole elekcyjne zostało otoczone przez wojska szwedzkie, których z dnia na dzień wchodziło coraz więcej do Warszawy.

W gronie kandydatów do korony wymieniano kasztelana krakowskiego Hieronima Augustyna Lubomirskiego, wojewodę sieradzkiego Jana Odrowąża Pieniążka i wojewodę poznańskiego Stanisława Leszczyńskiego. Gdy jednak stało się jasne, że król szwedzki zdecydował się przeforsować kandydaturę Leszczyńskiego, prymas i pozostali liderzy konfederacji szybko ostygli w swoich zapałach i postanowili maksymalnie odwlekać termin elekcji. Sam Leszczyński miał przyjąć koronę „w depozyt” dla Jakuba Sobieskiego, który został uwięziony przez Augusta II. Podnoszono dodatkowo, iż na elekcji nie ma przedstawicieli Małopolski, w związku z czym należało elekcję odłożyć o kilka miesięcy.

Wobec takiego obrotu spraw Karol XII postanowił działać. Wydał rozkaz aby 12 lipca całe pole elekcyjne na odległość strzału zostało otoczone przez oddział 400 piechurów oraz 250 rajtarów. Nadto na polu znalazły się również oddziały samego Stanisława Leszczyńskiego. Chociaż nie mamy pewności, to bardzo prawdopodobnym jest, iż przy elekcji więcej było zbrojnej obstawy niż samych głosujących. Prymas i większość senatorów zapadli nagle na poważne choroby uniemożliwiające im przybycie na pole elekcyjne. Zjawili się jedynie biskup poznański Mikołaj Święcicki oraz kasztelani: inowrocławski Franciszek Grzybowski, sierpski Kazimierz Nieborski i czerski Stanisław Grzybowski. Na okopach stanął Karol XII, by obserwować elekcję. Gen. Arvid Horn i inni szwedzcy oficerowie weszli w głąb okopów i osobiście namawiali zgromadzoną szlachtę do wyboru w tym dniu wojewody poznańskiego. Ze zdecydowanym protestem wystąpili posłowie woj. podlaskiego: chorąży bielski Wacław Jeruzalski i stolnik bielski Aleksander Gąsowski. Rozgorzała gwałtowna dyskusja, podczas której grożono szlachcie podlaskiej. W pewnym momencie wstał miecznik kaliski Władysław Bronikowski i krzyknął: „nominuję za króla JWJmci pana wojewodę poznańskiego i daję onemu imię Najjaśniejszy Stanisław Pierwszy, król Polski!”. Podlasianie po raz kolejny zgłosili protestację, jednak zagłuszono ich, a biskup poznański Święcicki nominował Stanisława Leszczyńskiego.

Wybór nowego króla został dokonany, choć wszyscy zdawali sobie sprawę, iż z pogwałceniem wszelkich procedur. Do końca istnienia Rzeczpospolitej Obojga Narodów elekcje miały się odbywać w asyście obcych wojsk, które pilnowały, aby wybór był zgodny z wolą obcych monarchów.