14 lipca. Rocznica otwarcia gmachu ambasady Francji

14 lipca. Rocznica otwarcia gmachu ambasady Francji

Jednym z ciekawszych budynków powstałych w Warszawie w czasach PRL jest gmach Ambasady Francji przy ulicy Pięknej 1. Został on z pompą otwarty dokładnie 46 lat temu, przy czym data nie była w żadnym wypadku przypadkowa - 14 lipca to przecież święto narodowe Francji.

Gmach zbudowano w 4 lata - w roku 1967 kamień węgielny pod budynek wmurował sam generał de Gaulle, fetowany wówczas przez towarzyszy jako ten, który uznaje nienaruszalność powojennych granic. Do stworzenia projektu wybrano Bernarda Louisa Zehrfussa, architekta, który w latach 50. zaprojektował nie byle co, bo siedzibę UNESCO.

Budowa tak nowoczesnej ambasady była wyrazem relatywnie dobrych stosunków z Francją, choć sam budynek nie wzbudził takiego entuzjazmu warszawiaków jak wizyta de Gaulle'a w roku 1967. Obłożony aluminiowymi panelami, z obłymi oknami i z lekkim daszkiem między budynkami (ambasada to w rzeczywistości kompleks dwóch budynków administracyjnych i willi ambasadora) był przez miejscowych porównywany do puszki konserw. Do tego trzeba dodać, że modernistyczna architektura tego typu szybko się zaczyna starzec, zatem w latach 90. budynek nie wyglądał już tak imponująco.

Ze względu na to (i użyty do budowy azbest, który trzeba było bezwzględnie usunąć) w roku 2001 zdecydowano się na przebudowę, za którą odpowiedzialny był Jean-Philippe Pargade. Zdecydował się on na zastąpienie daszku przeszklonym atrium i niezakładanie paneli w dolnej partii budynku, przez co przyziemie zyskało doświetlenie, a budynek stał się lżejszy. Przebudowa zakończyła się w roku 2004, a gmach ambasady stał się punktem obowiązkowym wycieczek szlakiem warszawskiego powojennego modernizmu.

Zdjęcie z lat '70 z bloga garvest.com.