19 lipca. Powrót pomników Kopernika i Chrystusa do Warszawy

19 lipca. Powrót pomników Kopernika i Chrystusa do Warszawy

Wiosną 1945 roku radzieccy żołnierze odnaleźli na Śląsku dwóch niemych świadków wielu ważnych wydarzeń, które miały miejsce w naszej stolicy. Postanowiono wysłać ich w podróż powrotną do stolicy - przesyłka wróciła do Warszawy 19 lipca 1945 roku. Według miejskiej legendy, statua sprzed kościoła Świętego Krzyża była podpisana Obywatel Chrystus. Można by rzec zatem, że Towarzysz Kopernik i Obywatel Chrystus powrócili do stolicy.

Ten pierwszy był starszy. Pomnik Mikołaja Kopernika został zamówiony przez księdza Stanisława Staszica. Przebywający wówczas w Warszawie Bertel Thorvaldsen, który w tym czasie zajmował się planowaniem realizacji pomnika księcia Józefa Poniatowskiego przyjął to zamówienie. Zleceniodawca niestety nie doczekał jego odsłonięcia. Jego następcą w roli prezesa Towarzystwa Przyjaciół Nauk został Julian Ursyn Niemcewicz i to on 11 maja 1830 roku dokonał tego aktu. Na tej uroczystości byli najprawdopodobniej obecni Mikołaj i jego syn Fryderyk Chopin, a może nawet Andrzej Artur Zamoyski. Wkrótce potem Mikołaj Kopernik siedzący na cokole u wylotu Nowego Świata był świadkiem marszu na Arsenał, który zainicjował powstanie listopadowe. Po zamachu na Fiodora Berga we wrześniu 1863 roku przed pomnikiem spłonął fortepian Chopina. Był on wraz z innymi sprzętami i meblami wyrzucony przez Rosjan z okna pałacu Zamoyskich. Stos zniszczonych mebli, książek i dobytku mieszkańców pałacu ułożono i podpalono pod pomnikiem Kopernika. Natomiast sam właściciel tegoż pałacu Andrzej Artur Zamoyski został aresztowany i skazany na zesłanie i udał się do Paryża. Pięć lat wcześniej tenże Adam Zamoyski ufundował cementową figurę Chrystusa dźwigającego krzyż, która stanęła nad wejściem do dolnego kościoła bazyliki Św. Krzyża. Na jej odsłonięcie z kolei spoglądał ze swojego cokołu Mikołaj Kopernik. W zasadzie nawet dwukrotnie, ponieważ wskutek niszczenia cementowej figury została ona w roku 1898 zastąpiona nową wykonaną z brązu.

Oba pomniki były świadkami kolejnych zdarzeń i defilad. Obserwowały wycofanie się wojsk carskich, defiladę wojsk cesarskich, później przemarsz legionów Józefa Piłsudskiego, pogrzeby osobistości państwowych, obronę Warszawy… Podczas okupacji hitlerowskiej tablice niemieckie na pomniku Mikołaja Kopernika były celem słynnej akcji Alka Dawidowskiego z organizacji Wawer. Natomiast figura Chrystusa po wysadzeniu kościoła Św. Krzyża przy pomocy dwóch Goliatów, była obiektem kolejnego małego warszawskiego cudu. Mianowicie Chrystus leżący w gruzach na ulicy wskazywał palcem na cokół na którym stał do tej pory. Na tym cokole Stefan Szyller umieścił napis SVRSVM CORDA (łac. w górę serca) a gest Jezusa miał dodawać otuchy mieszkańcom stolicy po upadku powstania warszawskiego. Niemcy postanowili oba posągi wykonane z brązu, zarówno ten z pomnika Mikołaja Kopernika jak i figurę Chrystusa, przetopić w zakładach metalurgicznych w Hajdukach Nyskich. Tamże zostały odnalezione przez wojska radzieckie i odesłane do stolicy. Figura Chrystusa została poświęcona w obecności Bolesława Bieruta i towarzyszących mu delegatów przybyłych na świętowanie powrotu posągu Kopernika. Obie figury były później zrewitalizowane w zakładach Braci Łopieńskich w roku 1949. Nierozłącznie od niemal 130 lat, związane nitkami historii, stanowią ważny element historii południowego krańca Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie.

Na ilustracji kadr z kroniki filmowej. Cały film można znaleźć tutaj.