28 lipca. Rocznica założenia Szkoły Podchorążych Piechoty

Kiedy w grudniu 1815 roku cesarz Rosji (a zarazem król polski) Aleksander I podpisywał konstytucję Królestwa Polskiego już od kilku miesięcy istniała szkoła podchorążych. Dokument konstytucji zakładał, iż to sam Imperator będzie zwierzchnikiem armii polskiej. Jednakże ten zrzekł się później tego stanowiska na rzecz swojego brata Konstantego, znanego z sadyzmu wobec swoich żołnierzy. Dziś opowiemy o historii słynnej „podchorążówki”, założonej 28 lipca 1815 roku.

Tradycja Szkoły Podchorążych Piechoty sięga do założonej w 1765 roku przez króla Stanisława Szkoły Rycerskiej. Mogła się ona pochwalić takimi absolwentami jak Tadeusz Kościuszko, Józef Sowiński czy żołnierz-poeta Julian Ursyn Niemcewicz. Kiedy w roku 1815 powołano SPP cesarz Aleksander I, jako władca Królestwa Polskiego, był zwierzchnikiem armii polskiej. Sam powołał szkołę podchorążych szykując się do wojny z Turcją a także skupiając się na napięciach politycznych w zachodniej Europie. Potrzeba szkolenia lojalnej, polskiej kadry oficerskiej, w obliczu rosnących napięć w Europie, wynikała z samej konstytucji Królestwa Polskiego.

Na siedzibę nowej szkoły oficerskiej wybrano Wielką Oficynę w Łazienkach królewskich, które jako część dóbr króla Stanisława Augusta została przejęta przez rodzinę cesarską. Budynek służył jako kuchnia i kwatery dla służby jeszcze w czasach Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, od którego król Poniatowski te dobra odkupił w roku 1764, w to którym został koronowany. Plany przebudowy oficyny zaprojektowanej przez Merliniego zakładały powiększenie budynku i nadanie mu obecnego kształtu podkowy. Szkoła miała być prowadzona przez kadrę polskich oficerów. Król-cesarz coraz częściej łamał postanowienia konstytucji, którą sam wcześniej uznał. Kiedy zwierzchnictwo nad polską armią scedował na rzecz swojego brata, Wielkiego Księcia Konstantego Pawłowa, po raz kolejny dopuścił się jej pogwałcenia.

 Wydarzenie to było punktem zwrotnym. Nastroje antyrosyjskie przybierały na mocy. W roku 1822 zakazano tworzenia tajnych związków i stowarzyszeń, pomimo zakazu podchorążowie postanowili założyć swoją tajną organizację. Rezydujący w Belwederze w. ks. Konstanty doglądał często położonej w parku przylegającym do jego posiadłości Szkoły Podchorążych Piechoty. Znany był ze swoich sadystycznych metod wobec podległych mu żołnierzy i węszenia we wszystkim spisku. Stosowanie kar cielesnych przez cesarskiego brata odbiło się także na instruktorze szkoły ppor. Piotrze Wysockim. Legenda głosi, iż noc listopadowa z 1830 roku była spowodowana między innymi prywatnym zatargiem pomiędzy w. ks. Konstantym a Wysockim, który przewodniczył spiskowi podchorążych. Faktem jest natomiast, że to właśnie w murach szkoły oficerskiej założonej 28 lipca 185 roku, postanowiono o zrywie, który rozpoczął powstanie listopadowe.

Ilustracja - stan Wielkiej Oficyny z przełomu XVIII i XIX wieku - pochodzi ze strony warszawa1939.pl, za "Wielką Księgą Łazienek" M. Kwiatkowskiego.