12 października. Położenie kamienia węgielnego pod kościół Zbawiciela

12 października. Położenie kamienia węgielnego pod kościół Zbawiciela

Każdy mieszkaniec Warszawy zna te dwie charakterystyczne wieże. Dziś, w mijającą rocznicę wmurowania kamienia węgielnego pod kościół Najświętszego Zbawiciela, chcielibyśmy przybliżyć Państwu jego dzieje.

W roku 1829, w miejscu gdzie wznosi się teraz dumnie kościół Najświętszego Zbawiciela postawiono karczmę, nazwano ją „Czerwona", a jej okolica od strony zamku ujazdowskiego otoczona była sadami i ogrodami . Na wytyczonym tam okrągłym placu zaczęły pojawiać się domy, później wysokie kamienice. W latach 80-tych XIXw. położono tam też tory dla tramwaju konnego i okolica bardzo szybko zaczęła się rozwijać. Zaistniała przy tym potrzeba utworzenia nowej parafii dla wiernych mieszkających w tejże okolicy. W tym celu w roku 1899 powołano Komitet Budowy Kościoła pod przewodnictwem księdza prałata Jakuba Siemca. Co prawda konkurs na projekt kościoła wygrał ten przedstawiony przez Stefana Szyllera, realizacja jego nie doszła jednak do skutku. Prace nad budową kościoła powierzono panom Józefowi Piusowi Dziekońskiemu i Ludwikowi Pankiewiczowi, którzy już wtedy kończyli budować inną charakterystyczną dwuwieżową świątynię na Pradze - kościół Świętego Floriana. W projekcie budowy kościoła Najświętszego Zbawiciela dołączył do nich jeszcze Władysław Żychlewicz. Kamień węgielny, który dziś jest widoczny za ołtarzem dolnego kościoła, wmurowano 12 października 1901 roku i został on poświęcony przez arcybiskupa warszawskiego Wincentego Popiela. W jubileuszowym roku 1900 postanowiono, iż kościołowi będzie patronował Najświętszy Zbawiciel, a w roku 1911 erygowano parafię pod tym wezwaniem. Prace budowlane przerwała pierwsza wojna światowa i budowę świątyni ukończono dopiero w okresie międzywojennym.

We wrześniu 1939 r. podczas bombardowania Warszawy pociski zwaliły sygnaturkę, zachodnią wieżę i dach. Wraz z dachem runął wtedy największy w Warszawie żyrandol i uległ całkowitemu zniszczeniu. W uszkodzonym kościele w czasie wojny schronienie znajdowali Żydzi, czasem biorąc udział w liturgii. Jednak największym zniszczeniom kościół uległ w roku 1944, gdy po upadku Powstania Warszawskiego Niemcy przystąpili do systematycznego burzenia zabudowań stolicy. Podłożone ładunki wybuchowe zdetonowano w przeddzień ucieczki wojsk okupanta z Warszawy. Runęły sklepienia, hełm drugiej wieży i kościół dolny. Nadzwyczaj silna konstrukcja filarów i arkad sklepiennych wytrzymała jednak eksplozję. Koniec wojny zastał świątynie w stanie ruiny. Dach, witraże okienne i sklepienie pomiędzy górnym i dolnym kościołem zostały zniszczone, konstrukcja wież została naruszona. Dwa z trzech dzwonów uległy stopieniu a ostatni został zarekwirowany jeszcze przez Niemców. Pożar nie oszczędził również organów. Nabożeństwa przeniesiono do ocalałego domu parafialnego na ulicy Mokotowskiej 13, gdzie obecnie mieści się Teatr Współczesny, wówczas ołtarz ustawiono na sali widowiskowej. 

Odbudowa kościoła trwała wiele lat i została ukończona dzięki ofiarności parafian, zarówno w postaci datków jak i wkładu pracy. Prawdziwym wyzwaniem okazało się przekonanie władz komunistycznych co do słuszności koncepcji odbudowy wież kościoła. Powstająca opodal Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa (MDM) w swoim założeniu miała oddawać majestat socjalistycznego ducha proletariatu. Rozważano projekt odbudowy pozbawiony charakterystycznych wież. Dopiero w roku 1955 uzyskano zgodę na ich odbudowę; dzisiaj nadal stanowią tak ważny element panoramy stolicy. 

Ilustracja za Wikipedia Commons przedstawia plac Zbawiciela po 1945 roku.