19 października. Premiera filmu "Rejs"

19 października. Premiera filmu "Rejs"

19 października 1970 roku w Warszawie odbyła się premiera „Rejsu”. Znaczna część filmu była kręcona w pobliżu Warszawy, bo na Jeziorze Zegrzyńskim. Kolaudacja, tj. komisyjne oglądanie filmów w celu ich oceny i podjęcia decyzji nt. ich rozpowszechniania odbyło się jak zwykle w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu. Nie przypadkiem więc kinu, założonemu w dawnej sali kolaudacyjnej przy ul. Krakowskie Przedmieście 21/23 nadano w 1990 roku nazwę „Rejs”. Obecnie kino „Rejs” jest częścią kina „Kultura”. Kino posiada dwie sale, „Kulturę” i „Rejs” właśnie.

Film „Rejs” Marka Piwowskiego nie został odłożony na półkę, lecz dopuszczony do dystrybucji w 2 kopiach, mimo że komisja uznała go za bezwartościowy. Podobno nie został skreślony, bo był filmem debiutanta. Reżyser sam wcześniej dokonał cenzury. Skrócił film o dwie trzecie. Niewykorzystana taśma została przeznaczona na grzebienie.

Cytując „Encyklopedię kina”, film „Rejs” to „jawna inscenizacja, groteskowa wizja świata”, bowiem reżyser nie opowiedział historii, lecz stworzył zbiór scen. 80% aktorów nie wiedziało, kiedy gra. Byli to „naturszczycy”, czyli aktorzy nieprofesjonalni. Film kręcono metodą prowokowania i podpatrywania zwykłych ludzi, łamiąc wszelkie zasady. Komiczne sytuacje i dialogi mają jednak drugie dno. W rzeczywistości film pokazuje wpływ totalitaryzmu na codzienne życie. Jest krytyką przymusu.

Najważniejszą osobą na statku jest ten, kogo biorą za instruktora kulturalno-oświatowego. Instruktor jest cwaniakiem, który wchodzi na statek bez biletu, „służbowo”. Z każdą sceną coraz bardziej wczuwa się w rolę. Dyryguje pasażerami, prowadzi zebrania rady, organizuje śpiew, gimnastykę, przyjęcie na cześć kapitana. Kaowca zagrał urodzony w Małkini 17 lipca 1937 roku aktor Stanisław Tym. Dla aktora Zdzisława Maklakiewicza rola inżyniera Mamonia w „Rejsie” stała się przełomową w karierze. Innym ważnym bohaterem jest nie wykształcony aktorsko Jan Himilsbach, dla którego „Rejs” był pierwszą, ale nie ostatnią przygodą z filmem.

„Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy.” „Z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było.” „Przejdźmy od słów do czynów. Chciałem powiedzieć kilka słów.” „W tak pięknych okolicznościach przyrody…” „Nuda, nic się nie dzieje.” „Bardzo niedobre dialogi są.” „Jak nie ma tam treści, to po prostu można sobie podkładać tam różne treści”. „Pytania są tendencyjne.” Te i inne cytaty, tak jak cały film „Rejs”, żyją już własnym życiem.

Przystań "białej floty" na kadrze z filmu, za rdc.pl.