24 października. Przemówienie Władysława Gomułki

24 października. Przemówienie Władysława Gomułki

24 października 1956 roku na placu Defilad wygłoszono jedno z najważniejszych przemówień w historii Polski. Choć obiecywało więcej, niż w efekcie dało, dojście do władzy Władysława Gomułki zamknęło mroczny i krwawy okres stalinizmu. Nastąpiła prawdziwa, choć krótkotrwała, odwilż.

Okres Polski Ludowej często – zwłaszcza młodszym – zlewa się w jedną epokę. W istocie mieliśmy szereg mocno różniących się od siebie okresów, rozdzielanych, o dziwo, zmianami władzy – choć niedemokratycznymi w ramach jednego obozu politycznego. Rok 1956 oznaczał porażkę nacjonalistycznej, antysemickiej i prototalitarnej frakcji natolińczyków. W październiku, wypuszczony z więzienia i zrehabilitowany kilka miesięcy wcześniej Władysław Gomułka „Wiesław” wszedł w skład Komitetu Centralnego PZPR i po kilku dniach zdobył pełnię władzy. Atmosfera była więcej niż napięta: wojska radzieckie opuściły bazy i ruszyły na Warszawę. Z kolei jednostki LWP wypowiadały posłuszeństwo swoim radzieckim dowódcom i brały stronę reformatorów. Służby bezpieczeństwa szykowały się do zaprowadzenia stanu wyjątkowego. Ostatecznie, po długich rozmowach, nowe kierownictwo PZPR (bez marszałka Rokossowskiego w składzie) zaakceptował sam Nikita Chruszczow, który przyleciał 19 października z nagłą wizytą.

24 października, ok. godziny 15, na placu Defilad zebrał się – spontanicznie – niemal półmilionowy tłum. Odśpiewano Gomułce „Sto lat”. Wdrapywano się na murki i wątłe drzewka. Wśród zgromadzonych było wiele żołnierzy i oficerów, co miało wówczas swoją wagę. Towarzysz „Wiesław” przemawiał czterdzieści minut. Nie był dobrym mówcą, dziś jego przemowy raczej bawią. Wtedy tłum wsłuchiwał się w każde słowo, a te padały ważkie, jak na standardy partyjnej nowomowy i eufemizmów.

Gomułka krytykował stalinizm, obiecywał demokratyzację, postulował odesłanie radzieckich „doradców”. To ostatnie rzeczywiście się ziściło – Rokossowski i wielu innych radzieckich dowódców opuściło Polskę. Pozostałe obietnice okazały się mniej warte: odwilż potrwała niespełna rok, a miast demokracji społeczeństwo dostało nową formację policyjną: ZOMO, „bijące serce Partii”, jak mawiano. Gomułka utrzymał władzę do końca 1970 roku, kiedy rozpoczęła się kolejna era.

Pełen tekst przemówienia można znaleźć tutaj. Zdjęcie za Wikipedia Commons.