30 października. Urodził się Cyprian Godebski

Warszawa mimo swej trzystatysięcznej ludności ma zmysł artystyczny mało wyrobiony. W tym względzie (powiadamy to sobie) stoi ona o wiele niżej od najmniejszego miasta w Belgii. W Warszawie nie ma muzeów, nie ma galerii obrazów, nie ma pomników świadczących o dawnej świetności w dziejach sztuki”, pisał Cyprian Godebski w jednym z „Listów o sztuce” w 1875 roku.

Taką opinię wydał Warszawie rzeźbiarz, który na pewien czas został dziennikarzem. W okresie do 10 sierpnia 1875 do 10 lipca 1876 opublikował w „Gazecie Polskiej” 25 listów. Są to eseje o prądach artystycznych, gustach i artystach. Liczono się z jego opinią, tak że dzięki niemu kupiono kilka obrazów nieznanego malarza Józefa Chełmońskiego. Godebski bywał w Warszawie, a w 1875 r. przyjechał, aby wykonać kilka pomników. Przy okazji otworzył tu galerię sztuki. Urodził się we Francji 30 października 1835 roku.

Mieszkał we Lwowie, w Wiedniu, Paryżu i Brukseli. Był członkiem francuskiej Akademii Sztuk Pięknych. Rzeźbił w stylu akademickim. Tworzył posągi nagrobne, kompozycje alegoryczne, rzeźby dekoracyjne. Do jego najbardziej znanych pomników należą pomnik Théophile’a Gautiera na cmentarzu w Paryżu oraz pomnik Adama Mickiewicza przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

W pamięci współczesnych zapisał się jako odważny krytyk, pedagog, działacz i zdolny organizator o gorącym temperamencie, a jednocześnie tradycjonalista. Chociaż urodził się we Francji, jako potomek Polaków czuł się Polakiem. Był patriotą. Mógł znać Mickiewicza osobiście, bo jego ojciec Ksawery pracował razem z Adamem Mickiewiczem w „Tribune des Peuples”.

Imię otrzymał po dziadku, poecie i pisarzu, ale przede wszystkim komendancie modlińskiej twierdzy. Dziadek Cyprian Godebski zginął w bitwie pod Raszynem. Być może to po nim artysta rzeźbiarz odziedziczył zdolności pisarskie.