13 listopada. Czerwony sztandar na Zamku Królewskim

13 listopada. Czerwony sztandar na Zamku Królewskim

13 listopada 1918 roku na wieży Zamku Królewskiego zawisł czerwony sztandar. Nie, nie był to niespodziewany rajd bolszewików. Była to chorągiew, pod którą walczyła większość bojowników o polską niepodległość: sztandar Organizacji Bojowej Polskiej Partii Socjalistycznej.

11 listopada PPS ogłosiła strajk generalny i rozpoczęła "marsz gwiaździsty" na Warszawę. Już tego dnia, gdy Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu władzę wojskową, delegacja socjalistów zamierzała wręczyć brygadierowi czerwoną flagę. Ten odmówił, deklarując że „ma obowiązek działania w imieniu całego narodu”.

Następnego dnia w Warszawie pojawił się Ignacy Daszyński i odbył z Piłsudskim długą rozmowę. Ten nie zamierzał uznać rządu lubelskiego, więc premier Daszyński złożył na jego ręce dymisję. Jednak na tę wieść, 13 listopada, ulicami Warszawy przeszła wielka, kilkudziesięciotysięczna demonstracja PPS w obronie rządu Daszyńskiego. Socjaliści domagali się odwołania Rady Regencyjnej i prowizorium rządowego Władysława Wróblewskiego.

Demonstranci wysłali kolejną delegację, złożoną ze zasłużonych bojowców PPS: Antoniego Purtala, Mieczysława Mańkowskiego, Józefa Korczaka, Karola Andersa, Haliny Chełmickiej, Zygmunta Zaremby i Tadeusza Szturm de Sztrema. "Robotnik" tak opisał to spotkanie: „Wiec skończony. Teraz na Zamek! Rozpędzić Radę Regencyjną, zatknąć na wieży czerwony znak walki i zwycięstwa ludu. Znów jedna z drugą idą dzielnice w szeregach. Spokojnie, ale stanowczo. […] U wrót delegacja spotyka Piłsudskiego. Krótka rozmowa. Piłsudski oświadcza, że zdejmuje ochronę zamku. Delegację na dziedzińcu wokół udekorowanym czerwonymi wstążkami witają żołnierze niemieccy. Na twarzach ich widać radość. Po drodze na wieżę zamkową z pokoi zajętych przez wojsko niemieckie słychać śpiew rewolucyjnych pieśni żołnierskich”. Tak oto na wieży zamkowej zatknięto czerwoną flagę (lub flagi, poszczególne relacje tu się różnią).

Demonstracja zrobiła wrażenie i osiągnęła przynajmniej część celów. Jeszcze tego samego dnia Rada Regencyjna podjęła rozmowy z Piłsudskim. 14 listopada przekazała mu pełnię władzy i ogłosiła swoje rozwiązanie. Piłsudski zaś powierzył misję utworzenia rządu... Ignacemu Daszyńskiemu.

Gabinet Daszyńskiego, pozbawiony poparcia poza macierzystym PPS przetrwał trzy dni. 17 listopada próby utworzenia stabilniejszego gabinetu podjął się również PPS-owiec, Jędrzej Moraczewski.

Nie znamy zdjęć z omawianych wydarzeń, wykorzystujemy więc fotografię jednego z ich bohaterów. Na zdjęciu z Wikipedia Commons Józef Korczak (po prawej).