24 listopada. Otwarcie więzienia przy Rakowieckiej

24 listopada. Otwarcie więzienia przy Rakowieckiej

„Twórca projektu odrzucił i nadał więzieniu cechę pewnego wykwintu i pogody zewnętrznej. Nie są to ponure budynki koszarowe. lecz gmachy nawet stylowe i wcale estetyczne”. Tak o otwarciu Więzienia Mokotowskiego donosił Kurjer Warszawski w 1904 r.

Projekt i wykonanie więzienia ma trzech twórców: architekta Henryka Juliana Gaya oraz budowniczych Możdżeńskiego i Mazurkiewicza. Jego budowa trwała od 1902 r., na gruntach zakupionych pod ten cel ponad dwadzieścia lat wcześnie. Na realizację projektu przeznaczono dość sporą kwotę 800 000 rubli, która nie została w pełni wykorzystana. Więzienie miało być 37. gmachem tego typu w Imperium Rosyjskim, a pobyt w nim miał zastępować karę zesłania na Syberię.

Więźniowie mogli cieszyć się w jego wnętrzu względnym luksusem tudzież korzystać z nowinek technicznych. Po pierwsze więzienie posiadało małą elektrownię w oparciu o silnik, który generował energię elektryczną (prąd był wówczas nowinką techniczną). Po drugie na korytarz znajdowały się umywalki, zaś cele nie były zamykane drzwiami, lecz kratami. W więzieniu planowano prowadzić selekcję więźniów tak, aby recydywiści źle nie oddziaływali na resztę więźniów. Teren więzienia posiadał przykładnie urządzone rabatki oraz był zadrzewiony. Więźniowie, których liczba była planowana na 800 osób mogli korzystać z kaplicy prawosławnej, żydowskiej, bądź katolickiej. Ta ostatnia posiadała jak donosi Kurjer wyposażenie „gotyckie” czyli według obecnych standardów neogotyckie.

Na terenie więzienia znajdował się również szpital z dwoma oddziałami: chorób zakaźnych oraz zwykłych. Poza budynkiem, lecz na terenie więzienia znajdowały się dwa zakłady ślusarski oraz kowalski gdzie więźniowie przez pracę mogli odbywać swoją karę. Zakłady miały „zadania sprawiedliwości, która ferując wyroki nie tylko karać, lecz i z upadku ratować powinna”.