6 grudnia. Otwarcie gmachu BGK

6 grudnia. Otwarcie gmachu BGK

6 grudnia 1931 otwarto gmach Banku Gospodarstwa Krajowego przy Al. Jerozolimskich 7 w Warszawie. Konkurs na gmach, rozpisany w 1926 r., wygrał dziekan Wydziału Architektury Rudolf Świerczyński. Budowa trwała 3 lata. Od 1965 r. budynek znajduje się w rejestrze zabytków.

Bank Gospodarstwa Krajowego zajmował wcześniej kilka budynków w mieście. Instytucja powstała w 1924 r. z połączenia Polskiego Banku Krajowego, Państwowego Banku Odbudowy i Zakładu Kredytowego Miast Małopolskich. Bank kredytował instytucje i przedsiębiorstwa państwowe, przedsiębiorstwa prywatne, emitował obligacje i listy zastawne. Wspierał budownictwo mieszkaniowe i budowę kolei. Aktualnie BGK jest państwowym bankiem komercyjnym i od 1997 r. po kilkudziesięcioletniej przerwie znów mieści się w centrali przy Al. Jerozolimskich. Za PRL-u, do lat 90-tych, gmach zajmowała Polska Agencja Prasowa.

Jest to modernistyczny budynek kryty szarym andezytem z Kluszkowic, magmową skałą występującą w Polsce tylko w Pieninach. Ozdobiły go również lizeny, portyk wielki i płaskorzeźby Jana Szczepkowskiego. Jak podsumowała Hanna Faryna-Paszkiewicz w artykule „Reprezentacyjna architektura Warszawy po 1918 r.”, budynek „…osiągnął swą interesującą bryłę dzięki połączeniu jej elementów z rzeźbionymi fryzami Jana Szczepkowskiego. Ich rytmiczne, zaciosowe układy, niezwykła dekoracyjność formy i swoisty rzeźbiarski światłocień dodawały tej krótko stosowanej manierze szczególnego uroku”. Bank Gospodarstwa Krajowego, instytucja poważna, musiał wyglądać dostojnie, jednak w 1931 r. wielu uważało, że wygląda smutno, jak „ściana płaczu”, albo wręcz… haniebnie.

Wnętrza były zdobione alabastrem, kamieniami z Włoch, meblami w stylu art. déco, witrażami. Bogactwo przepadło, sam budynek przetrwał. Ślady po pociskach zostały załatane.

To, co widzimy dziś jest powojenną rozbudową Hipolita Rutkowskiego. Budynek został powiększony o ponad połowę, częściowo na podstawie oryginalnych założeń Świerczyńskiego.