21 grudnia. Urodził się Tadeusz Boy-Żeleński

21 grudnia. Urodził się Tadeusz Boy-Żeleński

21 grudnia 1874 r. przyszedł na świat autor humorystycznego i bardzo prawdziwego zdania - „Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz” ‒ Tadeusz Boy‒Żeleński.

Przyszły literat przyszedł na świat jako drugie z trzech dzieci Władysława Żeleńskiego oraz jego żony Wandy z Grabowskich, w ich mieszkaniu przy ul. Miodowej w Warszawie. Ojciec Tadeusza ‒ Władysław był rodem z Krakowa, a do Warszawy przeprowadził się za pracą. Był on wziętym kompozytorem i organizatorem życia muzycznego w Warszawie. Po śmierci Stanisława Moniuszki był uważany za jego następcę. Matka Tadeusza ‒ Wanda pochodziła z kolei z uszlachconej rodziny żydowskiej i urodziła się w Warszawie. W młodości próbowała pisać, jednak z biegiem lat obowiązki rodzinne i wychowywanie trzech synów sprawiły, iż dziełem jej życia był tekst poświęcony postaci ukochanej przyjaciółki i mentorki Narcyzy Żmichowskiej, która była swego czasu jej sąsiadką. Po lata syn Tadeusz wydał drukiem korespondencję obu pań.

Chociaż pierwsze lata życia Tadeusz Boy‒Żeleński spędził w Warszawie, to w latach pod koniec 70. XIX w. wraz z całą rodziną przeniósł się do Krakowa, gdzie jego ojciec otrzymał posadę dyrektora konserwatorium. Tam też przyszły poeta rozpoczął studia medyczne w 1892 r. Obowiązki uczelniane nie były jednak do połączenia z hulaszczym trybem życia Żeleńskiego, przez co przerwał na rok studia. Kiedy w 1901 otrzymał ostatecznie dyplom medyczny, rozpoczął pracę w Szpitalu św. Ludwika. Jego tryb życia niewiele się przez to zmienił; nadal często przebywał w krakowskich kawiarniach, m.in. „U Turlińskiego” (w hotelu Pod Różą), czy w „Jamie Michalika”.

Jednak to ani wesoły tryb życia, ani medycyna nie sprawiły, że Żeleński przeszedł do historii Polski, lecz jego działalność literacka. Ilekroć sięgamy do Prousta, Balzaka, Moliera czerpiemy z wielkiej spuścizny, jaką pozostawił po sobie Boy-tłumacz – dla wielu genialny w swoich przekładach z francuskiego na polski, przez wielu krytykowany za swoją kreatywność w tej materii. Ponadto felietony Boya, mimo iż pisane ponad siedemdziesiąt lat temu, w wielu kwestiach idealnie komentują naszą rzeczywistość – wystarczy przeczytać jego teksty o zapobieganiu ciąży, aborcji czy krytykę kleru i prymitywnego nacjonalizmu. W latach 1920-1939 opublikował w 17 tomach cykl felietonów teatralnych "Flirt z Melpomeną". Od 1922 roku Boy-Żeleński mieszkał w Warszawie, gdzie w sezonie 1923-1924 był kierownikiem literackim Teatru Polskiego.

Boy nie zamykał się jednak w świecie literatury, prowadził głośne kampanie publicystyczne - m.in. w sprawie legalizacji aborcji i regulacji urodzin. Opublikował zbiory felietonów "Dziewice konsystorskie" (1929), "Piekło kobiet" (1930) i "Naszych okupantów" (1932). Prowadził również kampanie literackie, mające na celu demitologizację luminarzy polskiej literatury, wydając m.in. "Brązowników" (1930) i "Obrachunki fredrowskie" (1934).

Boy był współzałożycielem stacji sztucznego żywienia niemowląt "Kropla mleka" oraz pierwszej w Polsce poradni świadomego macierzyństwa. Propagował wzorce zdyscyplinowanego myślenia, krytykował pruderię obyczajową. Inspirował dyskusje, stawiał krępujące pytania, wdawał się w polemiki. Z uwagi na ostrość stawianych tez, bywał obiektem ataków, zwłaszcza ze strony klerykałów i episkopatu. Polemikę z nim podejmowali również intelektualiści i artyści, m.in. Karol Irzykowski i Stanisław Ignacy Witkiewicz. Ilustracja ‒ fotografia Tadeusza Boya‒Żeleńskiego (źródło: Wikipedia).