9 stycznia

9 stycznia

Przypomnimy dziś wydarzenie, które być może część z naszych Czytelników pamięta. Miało ono miejsce zaledwie 6 lat temu 9 stycznia 2011 r. Wówczas na Ursynowie doszło do pożaru tzw. „Chaty tureckiej”. Niestety pomimo akcji straży pożarnej z zabytku pozostały zaledwie zgliszcza, które zostały niedługo po zdarzeniu rozebrane.

Chata znajdowała się na Ursynowie na ulicy Kokosowej. Była to jedna z dwóch głównych ulic wsi Wolica, która została w 1951 r. przyłączona do Warszawy. Sama wieś posiada bardzo długą historię gdyż pierwsze wzmianki o niej pochodzą aż z roku 1528. W wieku XVII i XVII należała do rodzin Służewskich i Dąbrowskich. W 1730 roku część Wolicy, zakupiła Zofia z Sieniawskich Denhoffowa, czym włączyła Wolicę do dóbr wilanowskich. W 1775 roku na terenie Wolicy znajdowało się 15 domów, a 52 lata później - w 1827 - było ich 13. W 1827 roku Wolica liczyła 177 mieszkańców.

Wracając do samej chaty, warto przytoczyć legendę z nią związaną, od której budynek wziął swą nazwę. Chociaż chata, nie posiadała żadnych cech szczególnych i była podobna do wielu innych budynków tego typu, to mieszkańcy Ursynowa nazywali ją „turecką”. Miała być bowiem postawiona rękami jeńców tureckich, których do Polski sprowadził Jan III Sobieski po kampanii wiedeńskiej. Lecz jak w to w legendzie, prawda wygląda trochę inaczej.

Choć nie wiadomo, kto i kiedy wybudował opisywaną przez nas chatę, to jednak była datowana na XIX w. Gdyby przyjąć wersję z legendy, wówczas byłby to drewniany budynek pochodzący z końca XVII w., a zatem zabytek bardzo cenny, których w skali kraju jest bardzo niewiele. Źródła legendy należy bardziej upatrywać w administracyjnym podporządkowaniu wsi Wolica, która przez cały XIX w. należała do klucza dóbr wilanowskich. Z kolei Wilanów zwyczajowo jest łączony z Janem Sobieskim, a przez to z Turkami.

Chata turecka, była wykorzystywana na mieszkania dla pracowników SGGW. Standard jaki oferowała jej mieszkańcom był, delikatnie mówiąc: niski. Przed pożarem istniały plany, aby chatę przenieść w inne miejsce oraz stworzyć na Ursynowie skansen. Plany nie zostały niestety zrealizowane, zaś Chata turecka 9 stycznia 2011 r. wraz z dymem odeszła w przeszłość. Warto zatem czasem stanąć przy ruderach, które choć często obskurne, są niemymi świadkami dawnych dziejów i pokazują jak wyglądało w przeszłości życie codzienne.