5 stycznia. Urodził się Andrzej Gołota

5 stycznia. Urodził się Andrzej Gołota

"Niepokonany w dwudziestu ośmiu walkach, a pokonany w dwóch jedynie walkach" - śpiewał o naszym dzisiejszym bohaterze inny warszawiak - Kazik Staszewski. Nasi starsi czytelnicy zapewne może i niejednokrotnie zarywali noce, aby oglądać jego walki na zawodowych ringach w USA. Jeszcze starsi być może widzieli jego świetny półfinał Igrzysk Olimpijskich w 1988 roku, przegrany z reprezentantem gospodarzy Baikiem Hyun-Manem jedynie z powodu kontuzji. Tak, proszę państwa, Andrzej Gołota jest również warszawiakiem.

Urodził się dokładnie 50 lat temu w szpitalu na Karowej, a wychowywał się na Mokotowie (uczył się w technikum samochodowym przy Sandomierskiej), gdzie łowcy talentów z sekcji bokserskiej Legii znaleźli go bijącego się po ulicach i przyprowadzili na treningi. Wysoki i silny, pokazywał spory talent, co owocowało medalami w zawodach juniorskich i seniorskich. Największymi sukcesami, obok medalu olimpijskiego, był brąz Mistrzostw Europy w 1989 roku i wiele tytułów mistrza Polski w wadze ciężkiej.

W roku 1990 jego kariera w boksie amatorskim została przerwana, uciekł bowiem z kraju, będąc oskarżonym o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Cóż, bokserzy nie są raczej grzecznymi chłopcami. O Gołocie słuch zaginął aż do słynnych przegranych walk o zawodowe mistrzostwo świata wagi ciężkiej z Riddickiem Bowe, które zainspirowały Kazika do napisania wspominanej piosenki. Obie walki Gołota przegrał uderzając poniżej pasa. Przegrał, i to bardzo szybko (po 91 sekundach), również kolejną walkę z Lennoxem Lewisem. Mimo ponawianych prób zaistnienia na zawodowym ringu, kolejne jego występy były już raczej pośmiewiskiem, żeby wspomnieć jedynie dwie rundy z Tysonem w 2001 roku czy walkę z Lamonem Brewsterem w roku 2005 zakończoną porażką już po 53 sekundach. Wtedy to w żartach powstały dwie nowe jednostki czasu - duża (91 sekund) i mała (53 sekundy) gołota.

Wśród młodszego pokolenia Gołota funkcjonuje również jako "Endrju Golara" - w ten sposób przedstawił się po angielsku zachęcając Amerykanów polskiego pochodzenia do wzięcia udziału w spisie powszechnym w roku 2010. Obecnie nadal mieszka w Stanach Zjednoczonych.

Na zdjęciu, za legia.com, młody i przystojny Andrzej Gołota w dresie Legii Warszawa.