8 stycznia. Remont Kolumny Zygmunta

8 stycznia. Remont Kolumny Zygmunta

Dokładnie 8 stycznia 1887 r. rozpoczęła się wymiana kolumny Zygmunta. Remont jest przykładem udanej inwestycji magistratu. W styczniu na Plac Zamkowy zaczęto zwozić granit, 7 czerwca zdjęto starą kolumnę, 5 sierpnia postawiono nową, a 6 września ustawiono posąg. Sposób przeprowadzenia remontu pokazuje, jaką troską otaczano pomnik króla Zygmunta III, już wówczas uważany za symbol miasta Warszawy. O randze pomnika świadczy też fakt, że plac Zamkowy nazywano w XIX w. i na początku w. XX placem Zygmunta.

Kolumna Zygmunta była pieczołowicie remontowana, kiedy tylko zgłoszono taką potrzebę. Niestety, zlepieniec chęciński zwany marmurem nie był odporny na warunki atmosferyczne. Podczas oględzin w 1885 r. rzeczoznawcy uznali, że nie warto po raz kolejny łatać trzonu kolumny i zakładać żelaznych obręczy. Policzyli, w jakich odstępach czasu kolumna była naprawiana: po 99 latach, tj. w 1743 r., po 77 latach, po 52 latach. Teraz, po zaledwie 23 latach od naprawy z 1862 r. kolumna była tak zniszczona, że mogła się rozpaść. Dla bezpieczeństwa przed demontażem przecięto ją na dwie części. Nowa kolumna została zbudowana z trwałego materiału. Granit różowy pochodził z kopalni Bavano w Alpach włoskich, pozostałe granity z austriackiego Mauthausen. Granity obrabiano Warszawie.

Remont odbył się pod patronatem prezydenta miasta Sokratesa Starynkiewicza. Koszty przekraczały możliwości kasy miejskiej, ale udało się znaleźć sponsorów. Przedsięwzięcie było nadzorowane z urzędu przez starszego inżyniera miasta Grotowskiego i starszego budowniczego Cichockiego, a oprócz tego przez komitet reprezentujący ofiarodawców. Postawiono na jakość i dokładnie spisano warunki umowy. Na wykonawcę wybrano Union-Bau-Gesellschaft z Wiednia. Przy okazji zlecono oczyszczenie i naprawienie wszystkich części brązowych, w tym pomnika króla. Zrobiła to warszawska firma Bitschana.

Po remoncie kolumnę ponownie otoczono fontanną z trytonami z 1855 r. Dziś po trytonach nie ma ani śladu, za to marmur chęciński oraz granit możemy oglądać po drodze do kas Zamku Królewskiego. Mamy także zupełnie inną pamiątkę po remoncie: architekt miejski Edward Cichocki z drewnianego rusztowania stworzył kościół św. Wincentego á Paulo, który można podziwiać na Cmentarzu Bródnowskim. Pisaliśmy o nim 20 listopada.

Ilustracją artykułu jest „Ustawianie posągu na cokole w czasie konserwacji w 1887 r.” K. Pomianowskiego wg rys. S. Lenca z publikacji Barbary Szymanowskiej „Kolumna Zygmunta”.