19 stycznia. Rocznica śmierci Jerzego Borejszy

19 stycznia. Rocznica śmierci Jerzego Borejszy

Najbardziej międzynarodowy z polskich komunistów. (…) z niczego zbudował, poczynając od 1945 roku, swoje państwo książki i prasy. „Czytelnik” i inne domy wydawnicze, gazety, tygodniki, wszystko od niego zależało – posady, przyjęcie książek do druku, honoraria. Byłem w jego stajni, wszyscyśmy byli.

Tak o bohaterze dzisiejszego artykułu pisał Czesław Miłosz, a mowa o Jerzym Borejszy tudzież Beniaminie Goldbergu, który zmarł 19 stycznia 1952 r. w Warszawie. Pochodził ze spolszczonej rodziny żydowskiej, a jego ojcem był Abraham Goldberg ‒ dziennikarz. Rodzina posługiwała się również od XIX w. drugim nazwiskiem ‒ Borejsza. Beniamin Goldberg urodził się w 1905 r. w Warszawie. Jako nastolatek związał się z rodzącym się ruchem skautowym należąc do Haszomer Hacair od 1918 r. oraz Wolnego Harcerstwa od 1924 r., który przemianowano na Związek Pionierów. W związku z tą działalnością został aresztowany, a ojciec wysłał młodego Beniamina do Francji, aby tam zapomniał on o rewolucyjnych hasłach. Pomysł ten jednak nie wypalił, gdyż we Francji najpierw w Tuluzie, a później w Paryżu młody Borejsza związał się z ruchem anarchistycznym, czynnie w nim działając. Po powrocie do Polski w 1927 r. odbył służbę wojskową, w której wykazał się wielkim talentem walki bagnetem.

Lewicowe nastawienie Jerzego Borejszy skłoniło go do wstąpienia do nielegalnej Komunistycznej Partii Polski, gdzie zajmował dość niskie stanowisko. Brak awansów w partii wiązać się może z opinią o nim. Starsi komuniści nie dowierzali mu, zarzucali indywidualizm, niezależność intelektualną. W związku z tą działalnością kilka razy był aresztowany w latach 30. Niska pozycja Borejszy uratowała go przed czystkami Stalina w szeregach KPP. Po wybuchu II wojny światowej przedostał się do Lwowa zajętego przez Sowietów. Krótko kierował Ossolinem we Lwowie (listopad 1939 – styczeń 1940), potem został redaktorem „Wolnej Polski”, pisma Związku Patriotów Polskich, następnie redaktorem naczelnym „Rzeczpospolitej”, głównego organu PKWN.

Wraz z końcem wojny rozpoczął się najbardziej intensywny okres życia Jerzego Borejszy. Podjął on zadanie stworzenia spółdzielni „Czytelnik”. Projekt „Czytelnika” w rozumieniu Borejszy polegał nie tylko na wydawaniu książek i gazet, ale też na tym, by były to odpowiednie książki, a lubił dobrą literaturę i taką starał się głównie wydawać. Chciał też, by docierała do mas. Starał się przyciągnąć do „Czytelnika” nie tylko osoby współpracujące z komunistami, ale również twórców negatywnie nastawionych do nowej władzy. W ciągu kilku miesięcy, od jesieni 1944 r., udało mu się zrealizować imponujące przedsięwzięcie. Między październikiem 1944 r. a sierpniem 1945 r. nakłady pism „czytelnikowskich” wzrosły z 1,8 mln do 15,5 mln egzemplarzy. Współpracował z m.in. Tuwimem, Gałczyńskim czy Nałkowską. Pomimo tych sukcesów w 1948 r. został usunięty z „Czytelnika” z uwagi na brak entuzjazmu dla postępującej stalinizacji kraju, w tym kultury. Jadąc samochodem po sylwestrowej zabawie 1 stycznia 1949 r. uległ poważnemu wypadkowi, który mocno podkopał jego zdrowie tak fizycznie, jak psychicznie. Zmarł w Warszawie, a pochowany został na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.