2 lutego. Rocznica narodzin królowej Bony

2 lutego. Rocznica narodzin królowej Bony

Dzisiaj przenosimy się do Lombardii do miejscowości Vigevano gdzie 2 lutego 1494 r. o godzinie pół do drugiej popołudniu urodziła się przyszła polska królowa oraz wielka księżna litewska Bona Maria Sforza d’Aragona, a która w Warszawie mieszkała przez 8 lat.

Warto wspomnieć, że rodzice Bony czyli książę Mediolanu Giano Galeazzo Sforza oraz księżna Izabella Aragońska mieli zupełnie różne pochodzenie w sensie społecznym. Izabela Aragońska była córką króla Neapolu Alfonsa II i wywodziła się z dynastii Trastámara, która od połowy XIV w. panowała w Aragonii, Neapolu, Sycylii oraz Sardynii, a która z kolei wywodzi się z jeszcze starszej dynastii Burgundzkiej panującej w Kastylii i Leonie od XIII w. Matka Bony była osobą wykształconą interesowała się poezją i muzyką oraz pisała wiersze. Wyszła za mąż za Giana Geleazzego Sforzę, który nie mógł pochwalić podobnym rodowodem.

Ród Sforzów został założony przez Muzia Attendola, który pod koniec XIV w. porzucił swoją rolę w okolicach Rawenny na rzecz kariery wojskowej zostając jednym z bardziej utalentowanych kondotierów. Przybrał wówczas przydomek „Sforza”, który stał się rodowym nazwiskiem jego potomków. Istnieją dwie wersje co do jego pochodzenia. Według pierwszej z nich pochodzi to od włoskiego „forza” ‒ siła, co miało odnosić się do siły fizycznej Muzia. Druga wersja podaje, że „Sforza” pochodzi od włoskiego czasownika „sforzare”, które można przetłumaczyć jako „przełamywać coś siłą” lub „zadawać gwałt”. I faktycznie rodzina Sforzów „przełamała” granice stanowe awansując ze stanu chłopskiego do najwyższej arystokracji europejskiej. Wspomniany Muzio Attendola Sforza był pradziadkiem Giana Geleazzego ‒ ojca Bony.

Dzieciństwo Bony nie należało do spokojnych, ani prostych. Jej ojciec był zakładnikiem faktycznego władcy Mediolanu Lodovica Sforzy. Bona nie znała ojca ponieważ zmarł w październiku 1494 r., a więc w 9 miesięcy po jej narodzinach. Dodatkowo północne Włochy były na przełomie XV i XVI w. teatrem walk pomiędzy Walezjuszami, a Habsburgami. W 1500 r. Izabela wraz z czwórką dzieci potajemnie uciekła z Mediolanu do rodzinnego Neapolu. Jednak po przybyciu tam wojsk francuskich księżna wdowa wraz z dziećmi została zesłana na wyspę Ischię, gdzie zmarła starsza siostra Bony ‒ Hipolita. W 1501 r. pod naciskami króla Hiszpanii Ferdynanda, Izabela otrzymała księstwo Bari, co pozwoliło na stabilizację życia rodziny.

Bona mogła odebrać wykształcenie, o którym żadna kobieta w Polsce łącznie z księżniczkami nie mogła nawet śnić. Nad edukacją czuwał akademik Cristono Colonna, a Bona wyniosła z niej obycie dworskie, umiejętność gry na instrumentach muzycznych, znajomość tańca, śpiewu, jazdy konnej i polowania. Nadto Bona znała perfekcyjnie łacinę, hiszpański oraz została zaznajomiona z literaturą piękną, historią, geografią, matematyką oraz teologią. Otrzymane przez nią wykształcenie niczym nie różniło się od tego jakie otrzymywali młodzi książęta włoscy, którzy byli szykowani na samodzielnych władców. Współcześni przekazali, że Bona potrafiła w sposób błyskotliwy prowadzić dyskusję.

W 1513 r. kiedy Bona skończyła 19 lat matka rozpoczęła planowanie jej zamążpójścia. W grę wchodził ks. Maksymilian Sforza, infant Ferdynand Habsburg lub któryś z książąt sabaudzkich. Jednak ostatecznie to cesarz Maksymilian wyswatał ją za owdowiałego króla polskiego Zygmunta I. Dalszą opowieść o dziejach Bony pozostawimy na inny artykuł, lecz warto jeszcze powiedzieć kilka słów o jej wyglądzie. Nie dysponujemy niestety żadnym wizerunkiem sprzed ślubu z Zygmuntem Starym. Zachował się opis jej urody z 1518 r.:

„Włosy ma śliczne jasnopłowe, podczas gdy (rzecz dziwna) rzęsy i brwi są zupełnie czarne. Oczy raczej anielskie niż ludzkie, czoło promienne i pogodne. Nos prosty beż żadnego garbu ani zakrzywienia.

Lica rumiane jakby wrodzoną wstydliwością zdobne. Usta jak koral najczerwieńszy, zęby równe i nadzwyczaj białe, szyja prosta i okrągła. Pierś śnieżnej białości, ramiona najudatniejsze, rączki piękniejszej widzieć nie można.

Wszystko zaś wzięte razem, czy cała figura, czy każdy członek z osobna, tworzą najśliczniejszą i najpowabniejszą całość.”

Za ilustrację dzisiejszego artykułu służy nam najwcześniejsze przedstawienie Bony jakie przetrwała do naszych czasów z 1521 r. ‒ drzeworyt z dzieła Decjusza