8 lutego. Otwarcie przejścia pod Targową

8 lutego. Otwarcie przejścia pod Targową

W naszym cyklu wspominamy różnego rodzaju rocznice, które w choćby najmniejszym stopniu dotyczą Warszawy. Są to zarówno wydarzenia zarówno wielkie, mające nieraz wpływ na dzieje stolicy i całego Narodu, jak i małe, incydentalne, które jednak w jakiś sposób kształtują nasze miasto. I dziś przypomnimy datę takiego właśnie niepozornego zdarzenia, jakim jest otwarcie przejścia podziemnego na skrzyżowaniu ulic Targowej i Ząbkowskiej. Miało to miejsce 8 lutego 1972 r.

 Według jednej z teorii tunel miał ułatwić dojście do Powszechnego Domu Towarowego „Praga” na Jagiellońskiej, gdzie obecnie mieści się urząd skarbowy. Tym samym potencjalnych klientów miał stracić działający zaraz obok Bazar Różyckiego. Wydaje się jednak, że w budowie podziemnego przejścia należy szukać bardziej ówczesnej myśli urbanistycznej, niż zakamuflowanej walki z ostoją kapitalizmu, jaką był bazar. Po pierwsze Różyc oferował towary, które nie były odstępne w państwowym sklepie, nawet tak wielkim jak dom towarowy. I nawet jeśli taki cel przyświecał architektom, bądź był im narzucony, to Różyc na tym zbytnio nie ucierpiał. Po drugie należy zauważyć ogólną tendencję do budowy podziemnych przejść pod głównymi arteriami Warszawy. Rondo Dmowskiego, obecne Rondo Czterdziestolatka i Targowa to tylko część z przykładów. Wiązało się to ze wzrostem liczby samochodów na stołecznych ulicach i rozdzieleniem ruchu pieszego od kołowego. Jednakże w ówczesnych planach nie uwzględniano zbytnio uczestników ruchu dla których każde schody to przeszkoda, jak kobiety z wózkami, starsi czy osoby niepełnosprawne. Obecnie jesteśmy świadkami odchodzenia od tej koncepcja na rzecz budowy, bądź przywracania naziemnych przejść dla pieszych. I jak pokazują statystyki ludzie wolą przemieszczać się na ziemi niż pod ziemią. Zyskuje na tym również miasto, którego życie nie jest sprowadzone do podziemi.

 Wracając jeszcze do przejścia przy Ząbkowskiej warto przypomnieć, że w chwili jego oddania do użytku, nie było w nim lokali handlowych, a jedynie gabloty reklamowe, co nie znaczy że nie kwitł tam nielegalny handel. Podziemne pawilony pojawiły się w latach 90. jako symbol przemian. Niefortunnie została zaprojektowana wysokość przejścia i osoby wyższe, do których zalicza się autor wpisu, muszą za każdym razem uważać na niski strop na schodach. Kilka lat temu przejście przeszło remont.

 Zdjęcie za ulice-warszawy.pl