27 lutego

27 lutego

Dzień 27 lutego 1734 r. trzeba uznać na bardzo szczęśliwy dla rodu Radziwiłłów. Wówczas to w rodzinie ks. Michała Kazimierza Radziwiłła „Rybeńki” oraz Franciszki z Wiśniowieckich, pomimo niewysokiego poziomu medycyny, przyszło szczęśliwie na świat dwóch synów bliźniaków: Karol Stanisław oraz Janusz Tadeusz. Tego samego dnia niemowlęta zostały również ochrzczone. Historia nada później pierwszemu przydomek „Panie Kochanku” i tylko on przejdzie do pamięci potomnych. Janusz zmarł bowiem w 1750 r. mając zaledwie 16 lat. W chwili narodzenia chłopcy byli dziedzicami największego majątku w Rzeczypospolitej oraz jednymi z najbogatszych arystokratów Starego Kontynentu.

Edukacja synów magnackich przebiegała w sposób klasyczny dla tej warstwy społecznej. Domowym nauczycielem Karola Stanisława i Janusza Tadeusz został jezuita Mikołaj Kuczewski. Jak wskazał wiele lat później na procesie rozwodowym Karola Radziwiłła Marcin Matuszewski: „Jako wszystkim było wiadomo, dość rozwiązłej edukacji, bez żadnej dyscypliny w samym podchlebstwie i pozwalaniu wszystkiego wychowani. Jak chciał to się uczył, jak chciał to się nie uczył”. W wieku 9 lat obydwaj książęta zaczęli uczęszczać do kolegium jezuickiego w Nieświeżu. Karol Stanisław przerwał w nim naukę w 1746 z uwagi na zachorowanie przez niego na ospę. Do końca życia nie uzupełnił on braków w swojej edukacji.

Ponieważ chłopcy pochodzili z książęcego rodu, już w wieku 5 lat otrzymali z rąk od palatyna reńskiego Order Św. Huberta. Karol Stanisław będąc 8-latkiem otrzymał od ojca chorągiew petryhorską, zaś już w wieku 18 lat otrzymał tytuł podczaszego litewskiego. Jednocześnie rodzice starali się zapewnić chłopcu jak najlepszą przyszłość w oparciu o małżeństwo. Pierwszą kandydatką miała być Izabela Czartoryska, jednak jej ojciec Adam Czartoryski nie wyraził w 1752 r. zgody na związek. Wkrótce potem rozpoczęły się pertraktacje z Fryderykiem Wilhelmem, margrabią Brandenburg-Schwedt, o rękę jego córki. Chociaż na małżeństwo wyraził zgodę król pruski Fryderyk II jako zwierzchnik domu Hohenzollernów, żądając w zamian deklaracji Michała Radziwiłła, że będzie popierał politykę pruską. Pertraktacje rozbiły się o stawiany, zwłaszcza przez matkę księżniczki, warunek, aby przyszłe żeńskie potomstwo zachowało wyznanie matki ewangelicko-reformowane, a sama księżniczka miała własną kaplicę tego wyznania.

Wobec takiej sytuacji Michał Radziwiłł postanowił doprowadzić do małżeństwa syna z Marią Lubomirską, siostrą hetmana Jana Klemensa Branickiego. Sam Karol, podobno zainteresowany był Teofilą Potocką, córką Stanisława wojewody kijowskiego, a małżeństwu z Marią niechętny. Pomimo tego ojciec doprowadził w końcu do zaręczyn, a wkrótce potem do ślubu 23 października 1753 w Mościskach (Karol Stanisław miał wówczas 19 lat). Małżeństwo od początku było bardzo nieudane, co doprowadziło do tego, iż niecałe 3 lata później rozpoczęto proces o jego unieważnienie. Karola Radziwiłł twierdził iż został przymuszony ze strony ojca do małżeństwa, co było po części racją. Proces ciągnął się przez kilka lat, małżeństwo zostało unieważnione w 1760 r. W jego wyniku Karol Radziwiłł wypłacił Marii kwotę 228 000 złp. jako odszkodowanie i alimenty za czas małżeństwa.

W tym też okresie Karol Radziwiłł rozpoczął swoje bujne życie awanturnika i hulaki, z którego był później słynny w całej Rzeczpospolitej. Twierdził, iż powodem tego było nieudane małżeństwo, choć w rzeczywistości wiązało się to z pewnym uniezależnieniem od ojca. Ponieważ dzisiejsza „Kartka” poświęcona jest urodzinom Karola Radziwiłła Panie Kochanku, o dalszych dziejach najsłynniejszego magnata Rzeczypospolitej napiszemy w kolejnych artykułach. Za ilustrację służy nam obraz bohatera wpisu ‒ pędzla Konstantego Aleksandrowicza (źródło: Wikipedia).