6 marca

6 marca

Nasz dzisiejszy bohater był właściwie obywatelem świata, a jego format dalece przekroczył granice naszego miasta. Niemniej jego znaczenie dla Warszawy jest nie do przecenienia, nie możemy więc zapomnieć o rocznicy jego urodzin.

6 marca 1913 roku w rodzinnym dworze w Prezmie na Łotwie urodził się Jerzy Sołtan, architekt, jeden z czołowych przedstawicieli modernizmu w Polsce, wychowawca pokoleń architektów.

Pochodził z zamożnej rodziny szlacheckiej, która po Rewolucji osiadła w Warszawie. Jego ojciec był wojewodą warszawskim i ministrem spraw wewnętrznych w latach 20. Jerzy studiował na Politechnice Warszawskiej i ukończył ją w 1935 roku. W 1939 roku przydarzyło mu się szczęście w nieszczęściu - dostał się do niewoli, trafił jednak do Oflagu VII A Murnau, obozu określanego jako "wzorcowy", w którym panowały relatywnie przyzwoite warunki. Tam zapoznawał się z twórczością Le Corbusiera, a także - korespondencyjnie - z nim samym. Po wyzwoleniu obozu udał się do Paryża na studia u papieża moderny i został jego bliskim współpracownikiem. Do Polski powrócił w 1949 roku.

Nie były to łatwe czasy dla awangardowych architektów, niechcących przestawić się na obowiązujący socrealizm. Znaleźli oni przytulisko na Akademii Sztuk Pięknych, gdzie zebrał się imponujący zespół, z takimi nazwiskami jak Hansen, Ihnatowicz czy Zieliński. Niemniej możliwości realizacji śmiałych wizji były ograniczone, a rok 1956 nie przyniósł wielkiej poprawy. Sołtan rozczarował się tak niewybudowaniem przez władze państwowe polskiego pawilonu na EXPO '58, jak i odrzuceniem przez władze kościelne projektu kościoła w Sochaczewie (nad czym i autor wpisu nie może przeboleć). Tak więc, gdy sam Le Curbusier rekomendował swojego dawnego współpracownika do zatrudnienia na Uniwersytecie Harvarda, Sołtan oczywiście skorzystał. Wcześniej jednak zdążył zaprojektować trzy warszawskie obiekty, które doczekały się realizacji, żaden jednak nie miał dość szczęścia, by dziś lśnić pełnym blaskiem: stadion KS Warszawianka, kawiarnię Wenecja przy Trasie W-Z i wnętrza dworca Warszawa Śródmieście.

Katedra na Harvard Graduate School of Design była niezwykle prestiżowym stanowiskiem (wspomnijmy, że wcześniej zajmowali ją m.in. Walter Gropius i Josep Lluís Sert). Tam wychował kilka pokoleń amerykańskich - i nie tylko - architektów. Doczekał się licznych nagród (w tym doktoratu honorowego Politechniki Warszawskiej), funkcji dziekana wydziału, ale też powodzenia (relatywnego, bo mimo sukcesu jako pedagog dla lokalnego środowiska pozostał imigrantem) własnej praktyki. Na emeryturę przeszedł w 1979 roku, ale pozostał aktywny w świecie akademickim i architektonicznym. Zmarł w 2005 roku w Cambridge, MA.

Zdjęcie profesora za architektura.warszawa.sarp.org.pl