8 marca

8 marca

Wielokrotnie w ramach naszego cyklu przytaczaliśmy przy okazji liturgicznego wspomnienia postaci półlegendarnych świętych. Dziś z kolei przypada w kościele katolickim wspomnienie świętego, który jest postacią jak najbardziej historyczną ‒ 8 marca przypada wspomnienie św. Jana Bożego patrona służby zdrowia, chorych oraz księgarzy.

Przyszły święty urodził się 8 marca 1495 r., a więc zaledwie 3 lata po odkryciu Ameryk dla Europejczyków. Data urodzenia jest zapewne symboliczna, gdyż jeszcze w XIX w. nie przywiązywano zbytniej wagi do dat. Rodzina Jana należała do stanu mieszczańskiego, jego ojciec posiadał dom i mały warsztat rzemieślniczy w mieście Montemor-o-Novo. Kiedy chłopiec miał 8 lat jego rodzina przyjęła na nocleg pielgrzyma ‒ kapłana, który zapewne roztoczył przed nimi obraz wspaniałych podróży i przygód. Na Janie wywarło to tak olbrzymie wrażenie, że postanowił rano udać się z pielgrzymem w dalszą drogę, pozostawiając normalne ustatkowane życie mieszczańskie. Ponieważ jednak chłopiec nie był w stanie iść po kilu dniach marszu, kapłan, więc zostawił go w mieście Oropesa u niejakiego Franciszka Mayorala, zarządcy owczarni pewnego hrabiego. Ten przyjął Jana jak syna i nazwał małego chłopca "Janem otrzymanym od Boga - a Deo". Tak nasz przeżył kilkanaście lat.

Mając w perspektywie małżeństwo Jan mając dwadzieścia kilka lat postanowił znowu wyruszyć w nieznane. Zaciągnął się do armii i rozpoczął żywot żołnierza najemnego powiązany ze wszystkimi okrucieństwami wojen. Walczył pod sztandarami Habsburgów, których szczęśliwa gwiazda wschodziła wówczas nad Europą. Żołnierzem nie był Jan zbyt dobrym, gdyż w takcie jednej z jego wart rabusie zabrali łupy. To zdarzenie doprowadziło do jego wydalenia z armii. Po powrocie do Portugalii postanowił odwiedzić swoje rodzinne strony, gdzie przyszedł na świat Tam też dowiedział się strasznej prawdy... W 40 dni po jego ucieczce wraz z pielgrzymem zmarła ze zgryzoty jego matka, zaś ojciec straciwszy syna i żonę postanowił wstąpić do zakonu franciszkanów. Pod wpływem tych informacji Jan postawił szukać ukojenia, bądź śmierci w Afryce przy umacnianiu twierdzy Ceuty. Ponieważ jego dusza dalej nie zaznała ukojenia po powrocie do Hiszpanii postanowił sprzedawać nabożne księgi, chodzą z ich koszem od miejscowości do miejscowości.

Podczas jednej z taki podróży Jan spotkał małego, biednego i bosego chłopca. Postanowił mu dać swoje buty, które jednak były na niego za małe. W takiej sytuacji przyszły święty postanowił ponieść malca w koszu. W chwili kiedy zatrzymał u się u wodopoju chłopiec podał Janowi owoc Granatu, z którego miał wystawać krzyż i rzekł „Janie Boży, Granada będzie dla ciebie krzyżem!” Po chwili chłopiec zniknął. Niedługo po tym zdarzeniu Jan znalazł się w Grenadzie w trakcie kazania Jana z Avili 20 stycznia 1539 r. Pod jego wpływem zarodziło się u naszego bohatera tak gwałtowne poczucie winy, że otaczający go ludzie sądzili, że jest obłąkany. Został zamknięty w czymś, co można nazwa poprzednikiem szpitali psychiatrycznych. Chorych leczono tam za pomocą bata i zimnego lochu.

To doświadczenie ostatecznie ukształtowało Jana, który do końca życia oddał się posłudze ludziom chorym oraz z marginesu społecznego. Wprowadził nowoczesne jak na ówczesne czasy metody. Chorzy psychicznie zostali odseparowani od reszty chorych oraz byli traktowani z łagodnością. W 1549 r. w trakcie wielkie pożaru szpitala Jan wynosił na rękach chorych, którzy nie byli w stanie samodzielnie chodzić. Jego odwaga i poświęcenie zostały uznane za cud. W swojej pracy dla ubogich Jan opierał się jedynie na jałmużnej, o którą nieustannie zabiegał u najbogatszych mieszkańców Grenady. Ratując małego chłopca z nurtów rzeki mając 55 lat przeziębił się, co doprowadziło do jego śmierci. Miał umrzeć w dzień swoich urodzin 8 marca 1550 r. (zapewne data urodzin została w późniejszym czasie „dopasowana” pod datę śmierci. Od razu grób Jana stał się miejscem pielgrzymkowym słynącym z cudów. Kanonizacja Jana Bożego odbyła się w roku 1690. Z prośbą o jej dokonanie wystąpili do papieża Aleksandra VIII katoliccy monarchowie Europy, w tym także polski król Jan III Sobieski. W roku 1886 papież Leon XIII ogłosił św. Jana Bożego patronem chorych i szpitalnictwa, a papież Pius XI patronem pielęgniarzy.

Jaki jest związek św. Jana Bożego z Warszawą. Cały czas działający w stolicy bracia bonifratrzy wywodzą się z zakonu założonego przez św. Jana Bożego. Zdjęcie pochodzi z ołtarza pod wezwaniem św. Jana Bożego w Warszawie (zdjęcie własne).