10 marca

10 marca

10 marca 1646 r. do Warszawy przybyła, w odpowiednim dla swojej pozycji orszaku, kobieta, która była już w części królową. Słowa "w części" użyliśmy może nieco nieprecyzyjnie, ale określenie to jest tu na miejscu. Bohaterka nasza, Ludwika Maria Gonzaga, potomkini osiadłej we Francji bocznej linii rodu Gonzagów, który to ród władał księstwem Mantui, dopełniła już wszystkich formalności związanych ze ślubem z Władysławem IV Wazą i teraz przyszła pora na ceremonie...

Zacznijmy jednak od genezy tych wszystkich wydarzeń. Pomysł ponownego małżeństwa słabującego już na ciele, króla Władysława IV Wazy był stricte polityczny. Co prawda żona władcy, Cecylia Renata zmarła podczas porodu w 1644 r., jednak król doczekał się z nią męskiego potomka (Zygmunta Kazimierza, zmarłego w 1647 r.), zatem przyszłość dynastii wydawała się zabezpieczona. Chęć zacieśnienia stosunków z Francją doprowadziła, przy poparciu "szarej eminencji" dworu francuskiego, kardynała Mazzariniego, do małżeństwa z bohaterką dzisiejszej kartki z kalendarza. Samo małżeństwo, po podpisaniu intercyzy i dokumentów dotyczących posagu, zawarte zostało, jak wiele  tego typu małżeństw w tamtych czasach "na odległość" – 5 listopada 1645 r. Pana młodego na ślubie reprezentował pełnomocnik, poseł Krzysztof Opaliński. Tym sposobem wszystkich formalności dopełniono, a Opalińskiemu pozostało jeszcze przewieźć pannę młodą do małżonka, by dopełnić ceremonii koronacji i przedstawić królową z odpowiednią pompą poddanym. Ludwika Maria wyruszyła zatem do Rzeczypospolitej, której granicę przekroczyła 8 lutego. Udała się do Gdańska, gdzie początkowo miał odbyć się ceremonia zaślubin. Zły stan zdrowia władcy nie pozwolił mu jednak na podróż, więc ostatecznie królewska małżonka udała się do Warszawy gdzie dotarła 10 marca 1646 roku. Tutaj odbyły się uroczystości zaślubin, a kilka miesięcy później królewską małżonkę koronowano w Krakowie.

Małżeństwo Władysława IV i Ludwiki Marii Gonzagi długo nie trwało – król zmarł w 1648 r., jednak jego małżonka polskiej korony nie utraciła, bowiem krótko po elekcji młodszego brata Władysława, Jana Kazimierza została jego żoną. To już jednak materiał na osobną kartkę z kalendarza...

Na ilustracji obraz przedstawiający wjazd Ludwiki Marii do Gdańska, czyli miasta gdzie początkowo miała spotkać się z mężem (źródło ilustracji: Wikimedia Commons).