4 kwietnia

4 kwietnia

4 kwietnia 1782 r. zmarł w Warszawie nestor rodu Czartoryskich książę August Aleksander. Książę August do końca zachował sprawność umysłu; w dniu swej śmierci bardzo osłabiony zjawił się na zwyczajowej partii tryssaty. Odszedł z wielką godnością i spokojem (choć przed samą śmiercią stracił wzrok), w otoczeniu najbliższych, opatrzony sakramentami przez samego nuncjusza, przy słowach psalmu Boże, Tobie ducha oddaję. Został tłumnie pożegnany przez warszawiaków i pochowany w podziemiach stołecznego kościoła św. Krzyża.

Życiorys ks. Augusta Aleksandra jest bardzo interesujący.Po odebraniu bardzo dobrego wykształcenia dworskiego został wysłany w kilkuletnią podróż po Europie Zachodniej. Co ciekawe jako młodzieniec wstąpił w szeregi zakonu joanitów, broniąc w 1716 r. wyspy Korfu przed Turkami pod dowództwem sułtana Ahmeda III. Na Bałkanach walczył pod dowództwem Eugeniusza Sabaudzkiego i doszedł do godności pułkownika. Nie widząc jednak szans na dalszy rozwój, z bagażem bogatych doświadczeń powrócił do Rzeczypospolitej, w dalszym ciągu utrzymując bliskie stosunki z zakonem maltańskim.

W kraju przez prawie dekadę prowadził sądową batalię o ordynację Ostrogowskich, którą jednak przegrał. August II wynagrodził jednak te niepowodzenia kolejnymi zaszczytami w dość iluzorycznym wojsku Rzeczypospolitej. Dzięki nominacjom wojskowym i przychylności monarchy jego pozycja wzmocniła się na tyle, że mógł rozpocząć starania o rękę Marii Zofii z Sieniawskich Denhoffowej, kobiety uznawanej za najlepszą gdyż najbogatszą partię w ówczesnej Rzeczypospolitej. Na wygraną ks. Augusta w matrymonialnych podchodach miała wpływ nie tylko decyzja samej Marii, ale również poparcie udzielone przez monarchę. Chociaż małżeństwo to było wynikiem wielkiej polityki, to należy je uznać za dość udane.

Małżeństwo nadało karierze księcia niebywałego rozpędu otrzymał on Order Orła Białego, a następnie został mianowany wojewodą ruskim. W staraniach o krzesło senatorskie spore znaczenie miały zapewne wpływy świeżo poślubionej małżonki; warto jednak podkreślić, że był to początek i zarazem koniec kariery Augusta Aleksandra, który nigdy już nie awansował w hierarchii urzędniczej, wyżej ceniąc realną władzę polityczną i finansową od zaszczytnych tytułów. Co ciekawe ks. August był przedstawiany jako jeden z kandydatów do tronu po śmierci Augusta II Mocnego. Była to jednak kandydatura marginalna.

Chociaż w 1733 r. ks. August poparł kandydaturę Stanisława Leszczyńskiego, to później po przejęciu pełni władzy przez Augusta III bardzo się zbliżył do dworu. W ramach Familii to na Auguście Aleksandrze spoczywał ciężar kontaktów z królem. Zarządzając swymi wielkimi posiadłościami ks. August dał się poznać jako zręczny organizator i administrator. Pod jego zarządem dobra Czartoryskich kwitły przeżywając okres wielkiego prosperity. Zgromadzone środki pozwoliły myśleć Augustowi o przeznaczeniu tronu polskiego jego synowi Adamowi, którego szykował do tej roli. Historia potoczyła się jednak inaczej,gdyż koronę włożył jego niezbyt lubiany siostrzeniec Stanisław Antoni, który nie mógł później liczyć na polityczną pomoc wuja. Z czasem ks. August rezygnował z wielkiej polityki na rzecz spokojnego życia przy ul. Miodowej. W chwili swojej śmierci miał 85 lat, a spadek po nim szacowano na ok. 100 mln ówczesnych złotych.